Ona przegląda hasła, po których czytelnicy wchodzą na blog.
- "czy glizda ludzka wychodzi ustami" - czyta oniemiała. - Ale że co?! Ależ że jak? Że tak z ust? Do ust jeszcze? Ooo, ta glista nieludzka!
niedziela, 15 września 2013
sobota, 14 września 2013
Wykapany tata!
Jej Mama pochyla się nad wnukiem.
- Ależ jest podobny do taty! - mówi. - Aż dziwnie tak całować.. - dodaje ze śmiechem i zasypuje Malucha gradem buziaków.
- Ależ jest podobny do taty! - mówi. - Aż dziwnie tak całować.. - dodaje ze śmiechem i zasypuje Malucha gradem buziaków.
piątek, 13 września 2013
Dowód na syna
Ona i On składają podanie o dowód dla Malucha.
- W celu? - zastanawiają się, pochylając się chwilę nad formularzem.
- Wyjazdy na terytorium Unii Europejskiej - podpowiada On.
- Dokument mu zarekwirujemy, bo jeszcze kredycik jakiś na dowód weźmie i przed osiemnastką nie spłaci - myśli zapobiegawczo Ona.
- W celu? - zastanawiają się, pochylając się chwilę nad formularzem.
- Wyjazdy na terytorium Unii Europejskiej - podpowiada On.
- Dokument mu zarekwirujemy, bo jeszcze kredycik jakiś na dowód weźmie i przed osiemnastką nie spłaci - myśli zapobiegawczo Ona.
środa, 11 września 2013
Ucieczka z łóżeczka
Ono bawi się w łóżeczku. Ona i On uważnie obserwują, jak łapie za szczebelki i zbliża się do nich z zawadiackim uśmiechem.
Następnego dnia, Ona alarmuje Go po Akcji Szczebel.
- Maluch wyciąga ruchome części z łóżeczka! Wyjął jeden szczebelek! Nie przewidzieliśmy, że będzie tak sprytny.
- "Prison break" - kwituje On ze stoickim spokojem.
Następnego dnia, Ona alarmuje Go po Akcji Szczebel.
- Maluch wyciąga ruchome części z łóżeczka! Wyjął jeden szczebelek! Nie przewidzieliśmy, że będzie tak sprytny.
- "Prison break" - kwituje On ze stoickim spokojem.
wtorek, 10 września 2013
Nadmorskie karmicielki
Romantyczny wieczorny spacer nadmorskim deptakiem.
- Patrząc na większość kobiet, które w koszulkach naciągniętych na mokre stroje kąpielowe, pomyśleć można by było, że połowa wczasowiczek ma nawał pokarm - stwierdza Ona. - Spokojnie można byłoby wtopić się w tłum i zaoszczędzić na wkładkach laktacyjnych.
niedziela, 4 sierpnia 2013
Coś mnie gryzie. Ząb!
Tym samym Ona nie tak szybko nakarmiłaby Malca nektarynką za pomocą łyżeczki. Nie Jego - plastikowej, ale całkiem zwyczajnej - metalowej (bo sztućce użyczone przez kelnerkę raczej na fragment posrebrzanej zastawy nie wyglądały).
I pewnie jeszcze przez jakiś czas Ona i On nie wiedzieliby, że Ono może już rozgryźć istotę świata.
- Czas wrzucić coś na ząb! - przytomnie zareagowała Jej Siostra, a czujna Matka Chrzestna Malca. Dolna jedynka już jest. Choć wydaje się, jakby druga już szła w gratisie.
wtorek, 30 lipca 2013
Maminy lans
Ona nigdy nie wiedziała nic mniej zbędnego niż bajeczne filcowe opakowanie na nawilżane chusteczki do dziecięcej pupy (bo kto powiedział, że trzeba je do starej foliówki pakować i ukradkiem wyjmować publicznie?) czy podkład udający elegancką kopertówkę (za karę ma dziecko na wymiętolonej pieluszce przewijać?).
Więc.. pakuje taki zestaw do wózka i leci na miasto na maminy lans. Bo kto powiedział, że tylko dziecko może się wyprawiać z klasą?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
