Zdarza się, że przy karmieniu Maluch ma niezłą zabawę: poklepuje Ją po piersi, głaszcze, podgryza, szczypie. Śmieje się przy tym i czaruje.
- Ty się, kochany, jedzeniem nie baw - strofuje go Jej Mama, odpowiadając równie czarującym uśmiechem.
wtorek, 5 listopada 2013
poniedziałek, 4 listopada 2013
Żeby nie zapomnieć
Jego Tata długi czas zwracał się do Malucha per "chłopczyk". Dostał jednak burę od Jego Mamy, swojej żony, a babci rzeczonego i "chłopczyka" już nie ma.
Podchodzi dnia pewnego do Malucha, swojego jedynego wnuka, ze słowami:
- No, chodź, do dziadka. No chodź... - mówi, przyglądając mu się dokładnie - jak Ty się nazywasz?
Jego Mama po chwili:
- To chyba trzeba zapisać, bo nikt nie uwierzy!
Ona więc dla pewności notuje skrzętnie.
Podchodzi dnia pewnego do Malucha, swojego jedynego wnuka, ze słowami:
- No, chodź, do dziadka. No chodź... - mówi, przyglądając mu się dokładnie - jak Ty się nazywasz?
Jego Mama po chwili:
- To chyba trzeba zapisać, bo nikt nie uwierzy!
Ona więc dla pewności notuje skrzętnie.
wtorek, 1 października 2013
Po mamusi!
Ona może oglądać Malucha bez końca. Całować, wąchać, tulić, ściskać, gilgotać i pieścić. Oglądając go centymetr po centymetrze szuka czegoś, w czym choć trochę Ono przypominałoby Ją. Bo że to czysty On - wiadomo wszystkim.
- Ooo! Cellulit na pupie! Wreszcie masz coś po mamusi - Ona oddycha z ulgą.
- Ooo! Cellulit na pupie! Wreszcie masz coś po mamusi - Ona oddycha z ulgą.
niedziela, 15 września 2013
Nieludzkie pytanie
Ona przegląda hasła, po których czytelnicy wchodzą na blog.
- "czy glizda ludzka wychodzi ustami" - czyta oniemiała. - Ale że co?! Ależ że jak? Że tak z ust? Do ust jeszcze? Ooo, ta glista nieludzka!
- "czy glizda ludzka wychodzi ustami" - czyta oniemiała. - Ale że co?! Ależ że jak? Że tak z ust? Do ust jeszcze? Ooo, ta glista nieludzka!
sobota, 14 września 2013
Wykapany tata!
Jej Mama pochyla się nad wnukiem.
- Ależ jest podobny do taty! - mówi. - Aż dziwnie tak całować.. - dodaje ze śmiechem i zasypuje Malucha gradem buziaków.
- Ależ jest podobny do taty! - mówi. - Aż dziwnie tak całować.. - dodaje ze śmiechem i zasypuje Malucha gradem buziaków.
piątek, 13 września 2013
Dowód na syna
Ona i On składają podanie o dowód dla Malucha.
- W celu? - zastanawiają się, pochylając się chwilę nad formularzem.
- Wyjazdy na terytorium Unii Europejskiej - podpowiada On.
- Dokument mu zarekwirujemy, bo jeszcze kredycik jakiś na dowód weźmie i przed osiemnastką nie spłaci - myśli zapobiegawczo Ona.
- W celu? - zastanawiają się, pochylając się chwilę nad formularzem.
- Wyjazdy na terytorium Unii Europejskiej - podpowiada On.
- Dokument mu zarekwirujemy, bo jeszcze kredycik jakiś na dowód weźmie i przed osiemnastką nie spłaci - myśli zapobiegawczo Ona.
środa, 11 września 2013
Ucieczka z łóżeczka
Ono bawi się w łóżeczku. Ona i On uważnie obserwują, jak łapie za szczebelki i zbliża się do nich z zawadiackim uśmiechem.
Następnego dnia, Ona alarmuje Go po Akcji Szczebel.
- Maluch wyciąga ruchome części z łóżeczka! Wyjął jeden szczebelek! Nie przewidzieliśmy, że będzie tak sprytny.
- "Prison break" - kwituje On ze stoickim spokojem.
Następnego dnia, Ona alarmuje Go po Akcji Szczebel.
- Maluch wyciąga ruchome części z łóżeczka! Wyjął jeden szczebelek! Nie przewidzieliśmy, że będzie tak sprytny.
- "Prison break" - kwituje On ze stoickim spokojem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
