piątek, 26 października 2012
Słodkości na cenzurowanym
Ona wciągnęła kuszącego czekoladowego cukierka. Niby nic - przełknęła, papierek wrzuciła do kosza, o sprawie zapomniałaby szybko, gdyby nie fakt, że apetyt po słodkiej kostce tylko wzrósł i że... chwilę później, dosłownie kilkanaście sekund... jak się Ono nie poruszyło! Jak się kręcić nie zaczęło! Machać czym popadnie w brzuchu matki!
Ona spojrzała na brzuch, oblała się rumieńcem, a zerkając na wrzucony do kosza papierek - dowód zbrodni pomyślała:
- Ciekawe, czy miał to być znać: "matko kochana, nie rób tego nigdy więcej ani mi, ani biodrom swoim", czy może - Ona nie traci nadziei, że z Maluchem od razu załapią dobry kontakt i Ono zrozumie Jej miłość do słodkości - "mniam mniam.. ale pyszne";)
poniedziałek, 22 października 2012
Ona nadal szuka targetu
Po prawie pół roku pisania Ona wie jedno: nie trafia w target;)
Oto, po jakich hasłach najchętniej czytelnicy wchodzą na blog (pisownia oryginalna):
bobasy co puszczaia bonki w wannie (czy bonk to taki duży bączek?)
czuję parcie (Ona też! znów! proszę zrobić przejście do toalety)
a jednak synek (sie wie!)
bąki w brzuchu (ludzie to są jednak wszystkożerni!)
dupy trio (żeby nie powiedzieć: trio do dupy)
dupy z rio (dla Niej za daleko, ale jak kto woli)
trio w pochwie (auć!)
dżinsy z gumą na brzuchu (Ona i ta para spodni tworzą dopiero dobrane trio;))
karta ciąży - kolor (różowy - nie było wielkiego wyboru)
Ona - mistrzyni pozycjonowania. Wiadomo nie od dziś, że najlepiej sprzedaje się seks.
Oto, po jakich hasłach najchętniej czytelnicy wchodzą na blog (pisownia oryginalna):
bobasy co puszczaia bonki w wannie (czy bonk to taki duży bączek?)
czuję parcie (Ona też! znów! proszę zrobić przejście do toalety)
a jednak synek (sie wie!)
bąki w brzuchu (ludzie to są jednak wszystkożerni!)
dupy trio (żeby nie powiedzieć: trio do dupy)
dupy z rio (dla Niej za daleko, ale jak kto woli)
trio w pochwie (auć!)
dżinsy z gumą na brzuchu (Ona i ta para spodni tworzą dopiero dobrane trio;))
karta ciąży - kolor (różowy - nie było wielkiego wyboru)
Ona - mistrzyni pozycjonowania. Wiadomo nie od dziś, że najlepiej sprzedaje się seks.
sobota, 20 października 2012
Subtelny masaż.. szyjki
Ją znajoma położna przestrzega przed jednym - starymi, niereformowalnymi położnymi, które w zimnych szpitalnych ścianach zrobiły drugą specjalizację - z masażu szyjki macicy. Nie, nie swojej.
- Często się to praktykuje? - zapytała Ona Gina.
- Tylko, gdy przyjeżdża matka czwórki dzieci w piątej, bliźniaczej ciąży i chcemy, by poród skończył się w 20 minut.
- Yyyyyy.. - Ona wdała z siebie odgłos przerażenia połączony z niedowierzaniem.
- No cóż, zdarza się, ale u pierworódek bardzo rzadko. Jeśli kobieta męczy się z porodem, taki masaż rzeczywiście pomaga.
- Ale to ponoć cholernie boli! - Ona stanęła w obronie wszystkich szyjek wszystkich macic.
- No nie powiem, są tacy, którzy mogą się trochę powyżywać, ale wiadomo, że nie w tym rzecz.
- Ale.. jak powie pani komuś o tym, to.. zafunduję pani taki masaż szyjki, że pani popamięta! - odgrażał się Gin na do widzenia. - I kroczę natnę! Jeszcze przed porodem!
- Często się to praktykuje? - zapytała Ona Gina.
- Tylko, gdy przyjeżdża matka czwórki dzieci w piątej, bliźniaczej ciąży i chcemy, by poród skończył się w 20 minut.
- Yyyyyy.. - Ona wdała z siebie odgłos przerażenia połączony z niedowierzaniem.
- No cóż, zdarza się, ale u pierworódek bardzo rzadko. Jeśli kobieta męczy się z porodem, taki masaż rzeczywiście pomaga.
- Ale to ponoć cholernie boli! - Ona stanęła w obronie wszystkich szyjek wszystkich macic.
- No nie powiem, są tacy, którzy mogą się trochę powyżywać, ale wiadomo, że nie w tym rzecz.
- Ale.. jak powie pani komuś o tym, to.. zafunduję pani taki masaż szyjki, że pani popamięta! - odgrażał się Gin na do widzenia. - I kroczę natnę! Jeszcze przed porodem!
czwartek, 18 października 2012
Natura vs. kultura czyli spór o kupę i włochate krocze
- Akcję "Rodzić po ludzku" i inne takie można sobie między bajki włożyć - szepnął Gin. - Pierwszy postulat, obok nienacinania krocza, to dobrowolne jego golenie i nieobowiązkowa lewatywa. Ale dziwi mnie, naprawdę, że kobiety nawet nie dla nas, lekarzy, ale dla siebie, nie chcą o te dwa elementy zadbać. Przecież to okrutne. I po co te widoki potem i takie wspomnienia?
wtorek, 16 października 2012
Telefon do Gina
- Ma pani mój numer? - zapytał Gin podczas ostatniej wizyty.
- O matko... - Ona usiadła z wrażenia. Przeliczyła cicho w pamięci: zaczyna właśnie 25. tydzień. - Czy to już TEN czas?! - zapytała głośno.
- Ha, kto wie, kto wie. Jeśli tylko coś będzie się działo, proszę dzwonić. Tylko nie za dużo, bo narzeczona zacznie coś podejrzewać.
- O matko... - Ona usiadła z wrażenia. Przeliczyła cicho w pamięci: zaczyna właśnie 25. tydzień. - Czy to już TEN czas?! - zapytała głośno.
- Ha, kto wie, kto wie. Jeśli tylko coś będzie się działo, proszę dzwonić. Tylko nie za dużo, bo narzeczona zacznie coś podejrzewać.
poniedziałek, 15 października 2012
Miękka buła w ciąży
Pierwszy trymestr nie był może najlepszym okresem jeśli chodzi o ogólne samopoczucie, drugi też nie zaczął się dla Niej lekko, ale Ona - nauczona przez życie i samą siebie - nie miała zamiaru płakać nad sobą, czy namawiać świata, by litował się nad Nią tylko dlatego, że Ona postanowiła być w ciąży.
Nawet nie uważała, że dzielnie (bo to Jej zaraz jakieś męczeństwo na myśl przywodziło) znosi brak apetytu lub też chwilę później wzmożony apetyt, nudności, wymioty, silne bóle głowy, ból brzucha, obezwładniającą senność, parcie na pęcherz, problemy ze snem, zmiany nastrojów czy inne przeziębienie i stany gorączkowe. Po prostu uznała, że skoro w ciąży to norma, nie ma co się roztkliwiać i jeszcze całą rodzinę w to wtajemniczać czy znajomych wplątywać, by każdy krok z Nią przeżywali.
Trzeba iść do lekarza? Pójdzie.
Jest zmęczona? Nie tylko Ona bywa. Odpocznie. Kiedyś też bywała i tak sobie musiała czas rozplanować, by i na relaks chwila się znalazła.
Boli coś? Odpocznie, a jak trzeba, weźmie tabletkę.
Ma wątpliwości? nie podnosi larum, ale pyta, a rzeczową odpowiedź stara się spokojnie przyjąć, nie doszukując się drugiego dna.
Poza tym nie leży do góry brzuchem, za to wypina go, idąc w świat - w takiej pozycji jest o wiele ciekawie.
Bo z Niej nie jest miękka buła. Ale jak ktoś chce, to niech ryczy, ciążę do rangi nie tylko błogosławionego, ale wręcz uświęconego (czy też będącego prostą drogą do uznania za świętą - to tak, z klucza) stanu i innych na pomoc wzywa.
Nawet nie uważała, że dzielnie (bo to Jej zaraz jakieś męczeństwo na myśl przywodziło) znosi brak apetytu lub też chwilę później wzmożony apetyt, nudności, wymioty, silne bóle głowy, ból brzucha, obezwładniającą senność, parcie na pęcherz, problemy ze snem, zmiany nastrojów czy inne przeziębienie i stany gorączkowe. Po prostu uznała, że skoro w ciąży to norma, nie ma co się roztkliwiać i jeszcze całą rodzinę w to wtajemniczać czy znajomych wplątywać, by każdy krok z Nią przeżywali.
Trzeba iść do lekarza? Pójdzie.
Jest zmęczona? Nie tylko Ona bywa. Odpocznie. Kiedyś też bywała i tak sobie musiała czas rozplanować, by i na relaks chwila się znalazła.
Boli coś? Odpocznie, a jak trzeba, weźmie tabletkę.
Ma wątpliwości? nie podnosi larum, ale pyta, a rzeczową odpowiedź stara się spokojnie przyjąć, nie doszukując się drugiego dna.
Poza tym nie leży do góry brzuchem, za to wypina go, idąc w świat - w takiej pozycji jest o wiele ciekawie.
Bo z Niej nie jest miękka buła. Ale jak ktoś chce, to niech ryczy, ciążę do rangi nie tylko błogosławionego, ale wręcz uświęconego (czy też będącego prostą drogą do uznania za świętą - to tak, z klucza) stanu i innych na pomoc wzywa.
czwartek, 11 października 2012
Ciężarna w Ministerstwie.. głupich kroków!
Najpierw siekło Ją, gdy w czasie jazdy samochodem, postanowiła przybrać nieco wygodniejszą (sic!) pozycję i ułożyć się prawie na płasko. Zabolała pachwina z lewej strony. Ona jęknęła.
Później to samo uczucie dopadło Ją, gdy - jak miała wrażenie - zbyt gwałtownie wstała. Znów lekko jęknęła.
Kolejnym razem wstała już nieco mniej gwałtownie, ale - jak sądziła - pewniej. Następny skowyt.
Postawienie lewej nogi stało się problemem. Dostawienie prawej też nie przychodziło z łatwością. Ból rozlał się przez tył pleców, pośladek aż po połowę uda. Czyżby rwa kulszowa - domena starszych właścicielek pokoju na stancji?
Że ból rwał, to było pewne, ale czy zaraz ból który sprawia, że idziesz ulicą niczym po wykańczających korepetycjach z matematyki (tak, tak! jak nic Twój chód przypomina przesuwanie cyrkla po kartce papieru!) musi być rwą?
- Normalnie czuję, że w tym tygodniu się sypię: z nosa leci krew, nad ranem łapią mnie skurcze łydek, a do tego chodzę jak Ministerstwo głupich kroków przykazało - Ona żali się Ginowi.
- Czyli jest pani w zdrowej ciąży, nie ma co się martwić. A ból oznaczać może kolkę. Przeciwbólowe nadal proszę łykać i w miarę możliwości odpoczywać - zalecił.
Później to samo uczucie dopadło Ją, gdy - jak miała wrażenie - zbyt gwałtownie wstała. Znów lekko jęknęła.
Kolejnym razem wstała już nieco mniej gwałtownie, ale - jak sądziła - pewniej. Następny skowyt.
Postawienie lewej nogi stało się problemem. Dostawienie prawej też nie przychodziło z łatwością. Ból rozlał się przez tył pleców, pośladek aż po połowę uda. Czyżby rwa kulszowa - domena starszych właścicielek pokoju na stancji?
Że ból rwał, to było pewne, ale czy zaraz ból który sprawia, że idziesz ulicą niczym po wykańczających korepetycjach z matematyki (tak, tak! jak nic Twój chód przypomina przesuwanie cyrkla po kartce papieru!) musi być rwą?
- Normalnie czuję, że w tym tygodniu się sypię: z nosa leci krew, nad ranem łapią mnie skurcze łydek, a do tego chodzę jak Ministerstwo głupich kroków przykazało - Ona żali się Ginowi.
- Czyli jest pani w zdrowej ciąży, nie ma co się martwić. A ból oznaczać może kolkę. Przeciwbólowe nadal proszę łykać i w miarę możliwości odpoczywać - zalecił.
Subskrybuj:
Posty (Atom)