On wyjechał w dal niezupełnie siną, a Ona zamiast siedzieć w domu wybrała się na babskie zakupy z Mamą. Na rundę po sklepach zabrał je Jej Tata. Malucha nie mogło zabraknąć. Zamiast jednak szlajać się z kobietami, mężczyźni zasiedli w kawiarni. Była kawa, był sernik i męskie pogaduchy.
- Spał prawie cały czas, a gdy się przebudził, rozejrzał wokół i zapytał, gdzie babcia - relacjonował kawiarnianą nasiadówkę Jej Tata. - Powiedziałem, że babcia kasę wydaje.
- Zrozumiał? - zapytała Ona. - Pewnie nigdy nie pojmie, dlaczego kobiety to robią.
Dumny Dziadek już nie może się doczekać kolejnego wyjścia do kawiarni z Wnukiem.
piątek, 12 kwietnia 2013
czwartek, 11 kwietnia 2013
To nie jest kąpiel dla sztywnych ludzi
Malucha wysypało. Ona i On postanowili wrócić do źródeł i zafundować synkowi kąpiel w krochmalu.
- Nie zesztywnieje nam? - zastanawiała się Ona.
Gdy zobaczyła efekt,pomyślała, że i Jej by się takie wygładzenie skóry przydało. Tak w kącikach oczu i ust najbardziej.
- Nie zesztywnieje nam? - zastanawiała się Ona.
Gdy zobaczyła efekt,pomyślała, że i Jej by się takie wygładzenie skóry przydało. Tak w kącikach oczu i ust najbardziej.
środa, 10 kwietnia 2013
Na spacerze
Jego Tata wyszedł z Maluchem na spacer. Mija matkę z płaczącym w wózku dzieckiem. Wraca i, pokazując na wnuka śpiącego grzecznie w wózeczku, mówi dumny:
- Tamten płakał, a nasz nie!
- Tamten płakał, a nasz nie!
wtorek, 9 kwietnia 2013
Pielucha wagi państwowej
- Mam nową ksywkę dla naszego synka - powiedział On, wracając z łazienki po kompleksowej przebiórce mokrej pieluchy i śpioszków Malucha. - Od dziś nasz Maluch nazywa się Hollande.
środa, 3 kwietnia 2013
Podróż w głąb
Maluch ziewa na okrągło. Rozdziawia gębulę, wzbudzając zainteresowanie rodziców.
- Ooo! Papula Nowa Gwinea znów stoi przed nami otworem - mówi On.
- Ooo! Papula Nowa Gwinea znów stoi przed nami otworem - mówi On.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Pytanie o brzuch - poniżej pasa
Ona nie lubi, gdy ktoś nie dość Jej bliski podchodzi zbyt blisko czy dotyka. W ciąży była tym bardziej wyczulona, kiedy ktoś bez pytania dotykał Jej brzucha. Nagle w tym czasie ta część Jej ciała stała się dobrem ogółu - tak przynajmniej sądziła spora część osób, które stawały na Jej drodze.
Ona była przekonana, że po porodzie cały ten dotyk skierowany zostanie na Malucha. Stało się tak poniekąd. Poniekąd, ponieważ choć Maluch zasypywany jest gradem całusów i przytulasów, bywa, że i na Niej czasem skupia się czyjaś uwaga. A wraz z uwagą skupia się i dłoń, która nagle, niespodziewanie, z zupełnego zaskoczenia ląduje na Jej brzuchu.
- Masz pas ciążowy? - pada pytanie.
I Ona już wtedy wie, że te dziewięć miesięcy i ich pozostałość przesunęły u niektórych granicę intymności. Cholera, Jej intymności.
Ona była przekonana, że po porodzie cały ten dotyk skierowany zostanie na Malucha. Stało się tak poniekąd. Poniekąd, ponieważ choć Maluch zasypywany jest gradem całusów i przytulasów, bywa, że i na Niej czasem skupia się czyjaś uwaga. A wraz z uwagą skupia się i dłoń, która nagle, niespodziewanie, z zupełnego zaskoczenia ląduje na Jej brzuchu.
- Masz pas ciążowy? - pada pytanie.
I Ona już wtedy wie, że te dziewięć miesięcy i ich pozostałość przesunęły u niektórych granicę intymności. Cholera, Jej intymności.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Matka (nie) wie lepiej
Nie bierz go na ręce, jeszcze się przyzwyczai - to już klasyk. Ona w czasie świąt i nie tylko przy każdej prawie okazji słyszy dobre rady - co ciekawe potrafią być bardzo zmienne, dostosowane do okoliczności. Zgodnie z zasadą: matce na opak.
- Połóż go.
lub:
- Znów go kładziesz?
- Może głodny? Nakarm go.
albo też:
- Znooowu je? Ale ciągnie? Może on nie ciągnie? Może on się nie najada? Masz zły pokarm.
- Płacze? Co zjadłaś?
albo:
- Takie spokojne dziecko. Dopiero da wam popalić.
- Znów taki dekolt ma. I skarpetki tylko? Za cienko go ubierasz.
chyba że akurat bardziej pasuje:
- Ciepło tu, rozbierz go do samego body.
- Nie układaj tak dziecka. On tak nie lubi.
ewentualnie:
- No patrz, uspokoił się, to ja go wezmę.
- Ja mu powiem, jak podrośnie, że mu smoczka nie chciałaś dać.
albo:
- Też coś! Cycka byś mu dała, a nie smoczek.
- Znów kupę zrobił?
czasem zaś:
- Nie zrobił kupy? Ile razy dziś zrobił? Co jadłaś?
i nie do zastąpienia:
- Daj mi go. Ty go masz cały czas, teraz ja się nim muszę nacieszyć. Zostawisz go mi? Trochę mleka tylko zostaw.
- Połóż go.
lub:
- Znów go kładziesz?
- Może głodny? Nakarm go.
albo też:
- Znooowu je? Ale ciągnie? Może on nie ciągnie? Może on się nie najada? Masz zły pokarm.
- Płacze? Co zjadłaś?
albo:
- Takie spokojne dziecko. Dopiero da wam popalić.
- Znów taki dekolt ma. I skarpetki tylko? Za cienko go ubierasz.
chyba że akurat bardziej pasuje:
- Ciepło tu, rozbierz go do samego body.
- Nie układaj tak dziecka. On tak nie lubi.
ewentualnie:
- No patrz, uspokoił się, to ja go wezmę.
- Ja mu powiem, jak podrośnie, że mu smoczka nie chciałaś dać.
albo:
- Też coś! Cycka byś mu dała, a nie smoczek.
- Znów kupę zrobił?
czasem zaś:
- Nie zrobił kupy? Ile razy dziś zrobił? Co jadłaś?
i nie do zastąpienia:
- Daj mi go. Ty go masz cały czas, teraz ja się nim muszę nacieszyć. Zostawisz go mi? Trochę mleka tylko zostaw.
Subskrybuj:
Posty (Atom)