poniedziałek, 26 listopada 2012

Ile przytyłaś?

- Ile przytyłaś? - pyta Ją CO SPOTKANIE ciotka.

- Ooo.. dużo już się przybrało? - zagaja NIBY mimochodem koleżanka.
- Ho, ho.. Się tyje - komentuje DOKŁADNIE LUSTRUJĄC Jej brzuch znajoma znajomej.
- Ile pani przybrała na wadze? - potrafi Ją spytać OBCA kobieta.

- A co was to wszystkich obchodzi? - myśli Ona, głowiąc się, dlaczego ta INTYMNA kwestia tak bardzo zastanawia prawie WSZYSTKIE kobiety dokoła Niej.

Dużo mniej interesuje to Jej Gina, który pyta o to raz w miesiącu i wie, że to wystarczy, bo kobieta, która w ciąży dużo przytyje urodzić może równie dobrze małe, jak i duże dziecko - dokładnie tak, jak i kobieta, która w ciąży przytyje niewiele.
Niewiele też obchodzi to Jego, który śledzi rozwój brzuszka i malucha, ale nie przelicza tego na gramy.
I Ona ma do tego zdrowe podejście, bo wie, że na dodatkowe kilogramy - prócz samego dziecka - składają się też fajne cycki, krążącą w żyłach krew, powiększająca się macica, a także łożysko i tłuszcz, o który tak łatwo także poza ciążą, nieprawdaż?

- Oj tak.. roztyłam się jak świnia, cieszę się, że zauważyłaś - ma Ona odpowiedzieć, licząc, że dzięki temu ciotka/koleżanka/znajoma znajomej/przypadkowo spotkana obca kobieta poczuje się lepiej i będzie mogła prawić morały?

- Przytyłam w normie, ale i tak będziesz wiedziała lepiej, co mi wolno i co będzie dla mnie lepsze - ma Ona odrzec, mając nadzieję, że sprawi to, iż ciotka/koleżanka/znajoma znajomej/przypadkowo spotkana obca kobieta... poczuje się lepiej i będzie mogła prawić morały?
- To tylko wzdęcie po fasolce - ma Ona odpowiedzieć, udając, że choć brzuch jest Jej prywatną sprawą, chce o Nim dyskutować z ciotką/koleżanką/znajomą znajomej/przypadkowo spotkaną obcą kobietą i pozwolić im poczuć się lepiej i dać przyzwolenie na prawienie morałów?
- A ciocia/Ty/pani ile? Nie myślałaś o diecie? - najchętniej odpaliłaby Ona.

Rzecz nie w tym, że Ona ma coś do ukrycia, bo dodatkowe 6 kilo na prawie końcówkę 7. miesiąca to Jej dumny ciężar, którego za nic by się nie pozbyła. Ba, więcej jeszcze by przybrała z chęcią - w następnych tygodniach, obserwując, jak maluch rośnie. I przybierze. Ale co komu do tego?


6 komentarzy:

  1. Ja jestem w 7 miesiącu ciąży....więc jestem w temacie jak najbardziej :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej mi miło. Nooo.. "to ile przytyłaś?";)
      Serdeczności!

      Usuń
    2. ha,ha,ha... ;) to ja się nie przyznaję... tak właściwie to nie jestem nawet świadoma ile dokładnie, bo nie ważę się w domu, jedynie co wizytę położna zapisuje, ale nie przykładam do tego większej "wagi" ;))

      Usuń
    3. I o to chodzi - waga ciężarnych staje się czasem kluczową kwestią - ale tylko dla innych;)

      Usuń
  2. Bo to jest tak: jak przytyłaś dużo, to świetny powód by ciotka/koleżanka/znajoma znajomej/przypadkowo spotkana obca kobieta poczuły się lepiej. No bo ja MNIEJ. A jak przytyłaś za mało, to świetna okazja do prawienia morałów. Ale to tylko generalizowanie. Bo niektórzy pytają zwyczajnie z troski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! I tylko z tymi ostatnimi człowiek naprawdę chce się dzielić nie tylko ciążą ale związanymi z nią kilogramami:)

      Usuń

On, Ona i Ono dziękują za Twój komentarz