wtorek, 29 stycznia 2013

Co się w torbie do szpitala (nie) zmieściło

Po raz pierwszy Ona nie zastanawiała się nawet, czy pakuje wystarczająco dużo ciepłych ciuchów, czy nie przyda się dodatkowy sweter, czy marynarka się nie wygniecie i czy dla zaoszczędzenia miejsca w bagażu zabrała biżuterię uniwersalnie pasującą do wszystkich zestawów. Pakując torbę do szpitala priorytety były nieco inne, ale Reisefieber równie imponujące jak zwykle.

Ona spakowała (albo dopakuje - przecież kanapek świeżych codziennie wymieniać nie będzie;)) co należy:

dla Niej:
dokumenty:
- kartę ciąży,
- dowód osobisty,
- wyniki badań (wszelkie badania krwi, moczu, posiewy i inne usg - Czyżby chcieli nowo narodzonego Malucha z pierwszymi jego zdjęciami z życia w łonie porównywać i dopiero wtedy wydać rodzicom? - zastanawia się Ona),
- RMUA,

ciuchy:
- koszulkę do porodu,
- koszule do spania/karmienia/odpoczywania i dziecięcia tulenia (Ona nie przewiduje innych zajęć),
- szlafrok (z zapakowania szlafmycy Ona jednak zrezygnowała),
- bieliznę jednorazową i niejednorazową, ale z którą Ona być może się pożegna po Potopie Połogowym,
- staniki do karmienia,
- skarpety,
- klapki pod prysznic,

kosmetyki i inne: 
- ręczniki

- olejek do masażu (Ona nie planuje w ramach podziękowań serwować klasycznych czy relaksujących masaży szpitalnemu personelowi, ale sama wystawiać plecy w oczekiwaniu na dający ulgę masaż w Jego wykonaniu),
- wkładki laktacyjne,
- podkłady porodowe (choć mają być zbędne - nie żeby Ona miała być ewenementem na skalę światową i po porodzie zrezygnować z przeżywania połogu - zwyczajnie będą w szpitalu),
- chusteczki higieniczne,
- codzienne kosmetyki (żel pod prysznic, żel do higieny intymnej, balsam do ciała, krem do twarzy, dezodorant, waciki i patyczki kosmetyczne, płyn micelarny, grzebień, szczoteczkę i pastę do zębów, krem nivea),
- koło połogowe,
- wodę,
- przekąskę,
- herbaty i kubek,
- leki,
- telefon i ładowarkę,
- coś do czytania,

dla Malucha
ciuchy:
- kaftaniki,
- śpioszki,
- bodziaki,
- skarpetki,
- czapeczki,
- rękawiczki,

kosmetyki i inne:
- ręczniki,
- pieluchy jednorazowe,
- pieluchy tetrowe,
- pieluchy bawełniane
- oliwkę do kąpieli,
- krem na odparzenia,
- rożek,

dla Niego:
- wygodne buty,
- wodę,
- ulubioną rozpinaną koszulę (równie chętnie Maluch i z Nim klata do klaty przylgnie),
- coś do czytania,
- przekąskę,
- telefon,
- aparat.

Ona nawet nie będzie udawała, że wszystko kolanem wepchnęła do małej walizki. Przeprowadzi się do szpitala na dwa rzuty. Ale chyba jeden wóz do przeprowadzki wystarczy.

13 komentarzy:

  1. reczniki papierowe. bo chyba sie nie dopatrzylam... powodzenia, juz tak niewiele zostalo, ze w kazdej chwili moze wybiac Wasze godzina ;) a do telefonu/aparatu proponuje jeszcze ladowarke ;)
    RMUA chyba od nowego roku nie jest juz konieczne... jak rodzilam Noemi i Estere musialam miec aktualna legit. ubezp., a teraz nic nie chcieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha! Ręczniki papierowe, racja! I u mnie świetnie się sprawdziły w szpitalnych warunkach :)
      RMUA faktycznie od nowego roku nie powinno być potrzebne. Mamy przecież już eWUŚ, Ewunię :)

      Usuń
    2. Ręczniki dorzucam, nie ma co, ale RMUA zostawiam - wiecie, jak bywa: czasem proszą, a że mam, to przynajmniej nie będę się denerwować i w razie potrzeby jakiś kolejnych papierów w postaci deklaracji podpisywać;)

      Usuń
  2. Ach... aż mi się w podróż zachciało :)

    Ale ta podróż jest inna, wyruszają dwoje a wraca ich troje, czyż to nie cudowne??? :) Mały autostopowicz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. huhu :) niezła lista :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj.. i wygląda na to, że ciągle się wydłuża;)

      Usuń
  4. I jeszcze dołożyłabym kocyk dla maluszka, u nas się bardzo sprawdził w szpitalu, bardziej niż rożek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie kocyk wymieniłam na rożek, ale teraz.. wezmę oba:) Dzięki!

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o kosmetyki, to ja brałabym tylko żele do mycia, balsamu czy kremu to w ogóle nie miałam głowy używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak będzie, ale wezmę, bo bez niego zazwyczaj mam problem wytrzymać, a wklepanie to tylko chwila, choć może okazać się, że właśnie z dniem porodu każdą chwilę zacznę przeznaczać na coś całkiem nowego:)

      Usuń
  6. Skarpetki na zmianę dla Niego! Koniecznie! Przecież On Ci tam wiele godzin spędzi, odświeżyć się będzie mógł choć trochę :)

    OdpowiedzUsuń

On, Ona i Ono dziękują za Twój komentarz