czwartek, 17 stycznia 2013

Murzyńskie usta i ruda grzywa

- Ooo! Tu jest nosek - pokazuje Gin na ekranie monitora. - Hmm.. duży, taki murzyński trochę, jak się patrzy z tej perspektywy - patrzy na Nią podejrzliwie Gin.
- To usteczka? - pyta Ona patrząc na kolejny element na ekranie.
- Tak. Hmm.. Też takie spore.
- Grunt, że rude nie będzie - śmieje się Ona. - W dzisiejszej sytuacji politycznej najgorzej mieć rude dziecko.

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Obstawiam, że gin dostanie kiedyś jak nie Mistrza Mowy Polskiej to choć jakieś regionalne Złote Usta;)

      Usuń
  2. My zmówiliśmy się ze znajomymi i przekonujemy, że nasze bląd-dziecię jest rude. Jak on się wtedy słodko złości, jak włosom się podejrzliwie przygląda, jak kartkę pod nie podkłada, gdy przy nieodpowiednim oświetleniu i pomarańczowych ścianach kłaki nabierają nieodpowiedniego odcienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! biedactwo;) ale.. musicie mieć niesamowity ubaw jednocześnie;)

      Usuń
    2. ale zamotana jestem. Zdania nie potrafię sklecić. O rudości dziecięcia przekonujemy oczywiście dumnego ojca, a nie dziecię. Dziecie jeszcze zupełnie nieświadome kolorów i tego, że rude jest złe ;)
      Na razie jest na etapie zorientowania się, że te dwie rzeczy, co mu ciągle majtają się przed oczami to jego własne ręce.

      Usuń
    3. haha.. to i ja się zakręciłam;) ciekawe, czy mój uwierzy w.. murzyński nosek;) ha

      Usuń
    4. Dziwię się, że młoda przyszła mama piszę takie rzeczy:-( Czy rude dzieci są gorsze???trafiłam przypadkowo na tego bloga i jestem głęboko poruszona jako Mama 6 miesięcznego rudzielca!!czekalismy tak długo na dziecko i jest bardzo kochane...czssami warto się zastanowić co się pisze!!!

      Usuń
    5. A my po prostu mamy takie politycznie niepoprawne poczucie humoru. Rudzielców sporo mamy w rodzinie, podobnie jak niskich, grubych, piegowatych i dryblasów - i do każdego podchodzimy z sercem, uśmiechem i dystansem:)

      Usuń

On, Ona i Ono dziękują za Twój komentarz